O nas
Przychodzisz jako gość. Wychodzisz jako przyjaciel.
Skąd pochodzi Leila
Legenda Księżniczki Leili.
Piękny portret księżniczki Leili, który ozdabia naszą restaurację, został namalowany przez Aleksandrę Orłowską.
Księżniczka Leila była potężną, sprawiedliwą, ale surową władczynią. Jej panowanie obejmowało ogromną część Bliskiego Wschodu. Jako doskonała władczyni chciała poznać kolejne kraje i wydobyć z nich to, co w nich jest najlepsze i najcenniejsze. Jednego gorącego dnia postanowiła wysłać najlepszego swego podwładnego Shadi, aby zebrał informacje i przywiózł z krajów rozciągających się od Afryki zachodniej do Syrii ich najcenniejsze rzeczy.
Shadi na polecenie władczyni udał się w długą podróż. Dotarł do Maroka — skąd przywiózł przepis na doskonały Zaaluk: grillowany bakłażan, pomidory, czosnek i kolendra. Przemierzając kolejne kraje zatrzymał się w Egipcie, gdzie odkrył danie z jagnięciny i okry z pomidorami — Bamię. Kolejnym miejscem była Palestyna, gdzie uraczony napojem o specyficznym smaku przywiózł dzikie zioło — Maramię. Ruszając z Palestyny dostał się do Jordanii, gdzie odkrył doskonały smak chrupiących Falafeli.
Zaintrygowany nowymi smakami udał się w dalszą podróż do Arabii Saudyjskiej, skąd przywiózł nowy smak ryżu wędzonego z rodzynkami i soczystym udkiem kurczaka — Bohari. Stamtąd ruszył do Libanu i Syrii, gdzie uraczyły go delikatnymi kotlecikami jagnięcymi — Riyashem, oraz niezwykle zdrową Tabouleh. Swoją podróż zakończył w Iraku — gdzie poznał smak Kybby: mięso jagnięce z kaszą burghul, podawane w różnych formach w zależności od regionu.
Z całą zdobytą wiedzą Shadi powrócił na dwór Księżniczki Leili. Księżniczka zachwycona opowieściami nakazała przygotowanie tych wszystkich potraw i serwowania ich podczas przyjęć. Zaczęto je podawać w nowy sposób — Mezze — wszystkie dania na małych talerzykach, aby każdy mógł spróbować wszystkiego.
Ta legenda jest prawie prawdziwa. Leila to więcej niż tylko restauracja — to połączenie miłości i pasji do gotowania z tradycyjną kuchnią jordańską i libańską.
Kto za tym stoi
Ludzie, którzy tworzą Leilę.
Restaurację można powtórzyć. Ekipę — nie. W Leili pracują ludzie, którzy są tu od początku albo prawie od początku. Znają stałych gości z imienia. Wiedzą co lubią, co zamawiają, o czym rozmawiają. To nie obsługa — to współgospodarze.
Stali goście wracają tu kilka razy w tygodniu. Część z nich zaprzyjaźniła się ze sobą przy naszych stolikach — zupełnie przypadkowo. Niektórzy zrobili interesy. Jedna para wzięła ślub. My po prostu stworzyliśmy miejsce, w którym to może się zdarzyć.
Więcej zdjęć wkrótce — śledź nas na Instagramie

Właściciele
Olga & Yaser
Co nami kieruje
Cztery zasady, od których nigdy nie odstępujemy.
Autentyczność
Receptury prosto z Lewantu — nie adaptowane pod zachodni smak. Smaki takie jak w autentycznych miejscach Bejrutu, Ammanu, Damaszku.
Atmosfera
Czujesz ją od progu. W sposobie w jaki witają cię gospodarze, w zapachu, w muzyce, w energii między ludźmi przy stolikach.
Mezze — styl dzielenia
Jedzenie podawane na środek stołu. Nie zamawiasz dla siebie — zamawiasz dla wszystkich. I przez to rozmowa trwa dłużej.
Gościnność
Pracownicy, którzy są tu od lat. Goście, którzy wracają kilka razy w tygodniu. Przyjaźnie zawarte przy stole. To nie dekoracja — to codzienność.
„Przychodzisz jako gość,
wychodzisz jako przyjaciel."

